3 mity o softshellach dla dzieci - co warto wiedzieć przed zakupem?

3 mity o softshellach dla dzieci - co warto wiedzieć przed zakupem?

3 mity o softshellach dla dzieci, przez które możesz omijać najbardziej praktyczne spodnie na spacer

„Nie wchodź w kałużę!”
„Nie siadaj na mokrym!”
„Uważaj, bo zaraz będziemy musieli wracać!”

Znasz to?

Dziecko widzi przygodę. Ty widzisz mokre kolana, przebieranie i spacer, który znowu skończy się za szybko.

Właśnie z myślą o takich wyjściach szyję softshelle Mamaiti. Żeby można było swobodniej biegać, kucać, wspinać się i odkrywać świat.

Ale wokół softshelli wciąż krąży kilka przekonań, które sprawiają, że rodzice wahają się przed zakupem. Przyjrzyjmy się trzem z nich.

Mit 1: „Dziecko się w tym zapoci”

Kiedy materiał chroni przed wiatrem i wilgocią, łatwo pomyśleć, że musi działać jak szczelny worek.

Tymczasem oddychający softshell pozwala odprowadzać parę wodną na zewnątrz. Nie oznacza to jednak, że dziecko nigdy się w nim nie spoci.

Podczas biegania, wspinania czy intensywnej zabawy pocenie jest naturalne. Na komfort wpływają również temperatura, tempo zabawy i to, co założysz pod spód.

Jeśli na łagodny dzień ubierzesz dziecko w kilka ciepłych warstw, może być mu za gorąco także w oddychającej odzieży.

Jak podejść do tego w praktyce?

Dobierz warstwy do pogody i aktywności. Przy dłuższym wyjściu sprawdzaj, czy dziecku nie jest za ciepło, i w razie potrzeby zdejmij jedną warstwę.

Softshell ma pomagać w utrzymaniu komfortu. Nadal warto obserwować potrzeby dziecka.

Mit 2: „Takie cienkie spodnie? Przecież dziecko zmarznie”

Przyzwyczailiśmy się, że ciepłe ubranie musi być grube.

Tylko że na spacerze znaczenie ma także wiatr. Nawet grubszy materiał może dawać niewiele komfortu, jeśli łatwo go przewiewa.

Softshell tworzy warstwę zewnętrzną, która osłania przed wiatrem i ogranicza przenikanie wilgoci. Wersja z meszkiem od wewnątrz daje też dodatkowy komfort w chłodniejsze dni.

Ostatecznie liczy się cały zestaw: pogoda, warstwa pod spodem i to, czy dziecko biega, czy przez większość spaceru siedzi w wózku.

Jak podejść do tego w praktyce?

W łagodniejsze dni może wystarczyć sam softshell. Gdy robi się chłodniej, można dołożyć odpowiednią warstwę pod spód, na przykład bieliznę termiczną. Na mróz i długie przebywanie bez ruchu potrzebne może być cieplejsze ubranie.

Nie ma jednej temperatury odpowiedniej dla każdego dziecka.

Dlatego zamiast oceniać spodnie wyłącznie po grubości, sprawdź, jaką pełnią funkcję i do jakich warunków je dobierasz.

Mit 3: „Softshell jest sztywny i niewygodny”

Jeśli spodnie utrudniają wejście na drabinkę, dziecko szybko da Ci znać, co o nich myśli.

I trudno się dziwić.

Ubranie na przygodę powinno pozwalać na przysiad, wysoki krok, siadanie na ziemi i wspinanie. Dlatego znaczenie mają zarówno elastyczność materiału, jak i krój oraz dobrze dobrany rozmiar.

Softshell nie musi być sztywny. W Mamaiti wybieram materiały i projektuję fasony z myślą o dzieciach, które chcą się ruszać.

Jak podejść do tego w praktyce?

Po przymierzeniu poproś dziecko, żeby przykucnęło, usiadło i wysoko uniosło kolano. Sprawdź, czy spodnie nie ciągną w kroku i nie ograniczają ruchu.

Warto też zajrzeć do tabeli wymiarów. Sam wiek dziecka nie wystarczy, żeby dobrze dobrać rozmiar.

A co z kałużami?

To ważne: wodoodporny materiał nie oznacza, że całe ubranie jest całkowicie szczelne.

Znaczenie mają również szwy, wykończenie i sposób użytkowania. Długie siedzenie w wodzie czy intensywna ulewa to inne warunki niż kontakt z mokrą trawą i zachlapaniem podczas spaceru.

Softshell pomaga ograniczyć problem mokrych ubrań podczas codziennych przygód. Nie daje obietnicy suchości w każdej sytuacji.

Mniej upominania. Więcej miejsca na przygodę

Nie chodzi o to, żeby dziecko wróciło ze spaceru idealnie czyste.

Chodzi o to, żeby mogło obejrzeć ślimaka z bliska. Przykucnąć przy mokrym pniu. Pobiec za siostrą. A Ty żebyś rzadziej musiała przerywać zabawę z obawy o ubranie.

Po to szyję softshelle Mamaiti.

Sprawdź dostępne spodnie softshell i wybierz rozmiar na Wasze kolejne przygody.

Edyta - Mama Iti

Back to blog